Szczerze współczuję waszemu narodowi. I rodzinom, które straciły swoich krewnych, i obywatelom, którzy stracili swoich przywódców. Przede wszystkim zginęli ludzie. Kim byli - to inna sprawa i nie nam ich sądzić. Będą odpowiadać przed Panem, a my możemy pomodlić się do niego, by był dla nich miłosierny.
Bądźcie silni i mężni! Życzymy wam, byście z podniesioną głową przyjęli doświadczenia, które przypadły wam w udziale.