Juz dawno chciałam prosić Polaków o przebaczenie za rozstrzelanie tak wielu niewinnych ludzi w 1940 roku, w Katyniu. Wybaczcie! Nieludzki reżim nie szczędził ani swoich, ani obcych. Tym straszniejsza zdaje się być ta zbieżność...
Kiedy wreszcie chcieliśmy przyznać się do winy i odbudować przyjaźń, wydarzyła się ta straszna katastrofa.
Współczuję wszystkim Polakom.